Właśnie dowiedzieliśmy się, że telewizja publiczna zdjęła z anteny ostatni program popularnonaukowy. To “Laboratorium” prowadzone od 25 lat przez Wiktora Niedzickiego. Decyzji tej w żaden, podkreślam: żaden sposób nie da się uzasadnić. Kłopoty finansowe powinny skutkować ograniczeniem programów politycznych i publicystycznych, których mamy nadmiar. Popularyzacja nauki to obowiązek telewizji publicznej. Prosimy wszystkich o przesyłanie listów w obronie “Laboratorium” do prezesa TVP Romualda Orła (e-mailem na adres: Romuald.Orzel@tvp.pl lub pocztą tradycyjną: Pan Romuald Orzeł, Prezes Zarządu TVP S.A., ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa). Poniżej list otwarty Wiktora Niedzickiego.
Szanowni Państwo,
Polskie programy edukacyjne i dziecięce w Telewizji Polskiej są właśnie w trakcie likwidacji. Łatwiej i przyjemniej jest przecież kupić gotowe filmy z zagranicy.
Szefowie Programu 1 TVP wykorzystali chwilowe zawieszenie ostatniego już telewizyjnego programu o nauce, czyli “Laboratorium” po to, by ostatecznie wyrzucić go z anteny. Za kilka miesięcy miał być jubileusz, 25 lat emisji.
„Laboratorium” to najstarszy w Polsce i jeden z najstarszych, istniejących do dziś programów o nauce na całym świecie. Wychowało się na nim co najmniej jedno pokolenie młodych ludzi. To ci, którzy dziś kończą politechniki i kierunki ścisłe na wielu uczelniach.
Program “Laboratorium” dawał szansę pokazania prac polskich naukowców. Starałem się w nim przekonywać odbiorców, że badania mają sens, że ważne odkrycia i ciekawe prace prowadzone są nie tylko za granicą, ale także w Polsce. W miarę możliwości i niezwykle skromnych środków próbowałem przekonać widzów, że warto się uczyć, że warto studiować, że tuż, obok nas dzieją się rzeczy naprawdę niezwykłe.
Starałem się pokazać naukę w sposób możliwie atrakcyjny. Czasem ryzykując zdrowie i życie. Wszystko po to, by kiedyś spotkać młodego doktoranta, który mówił, że program o…. tak go poruszył, że właśnie kończy pracę doktorską i będzie nadal zajmował się tą tematyką. Takich spotkań miałem wiele. Są one dla mnie cenniejsze niż niejeden order.
Nie byłem pieszczoszkiem władz TVP. Być może za wcześnie rozpocząłem swoją pracę i nie można było się pochwalić, że to ich dzieło. Systematycznie emisja programu była przerzucana z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Za każdym razem coraz mniej widzów mogło odnaleźć program w ramówce. Ostatnio ja sam nie potrafiłem go odszukać w ramówce.
Niestety, w przeciwieństwie do aktorów, reżyserów i artystów (a także sportowców) w tej sprawie żaden naukowiec się nie odezwie. Gdy próbowano zlikwidować programy kulturalne odzew był potężny. Apele, protesty, listy do władz TVP. Gdy kiedykolwiek zaczynano dyskusję na temat ilości programów sportowych podnosił się alarm, że “biało-czerwona”, że “honor narodowy”, że „wychowanie młodzieży”, itp. Wypowiadali się mistrzowie olimpijscy i działacze. Teraz panuje i będzie panowała cisza. Środowisko naukowe nie potrafi krzyczeć i używać gromkich słów.
Skąd młodzi ludzie będą wiedzieli, że warto się uczyć, że w Polsce mogą odnieść sukces, że są potrzebni dla gospodarki w kraju, że nasi naukowcy są wśród najlepszych na świecie? Nikt nie zamierza ich o tym informować.
Oczywiście, będę się starał nadal popularyzować naukę, mam wiele nowych pomysłów, jednak bez stałego programu będzie to posypywanie rany pudrem.
Przez blisko 25 lat starałem się, by widzowie zyskiwali świadomość jak ważna jest nauka w życiu kraju i każdego z nas. Zdobyłem spore rozeznanie i doświadczenie we współpracy z uczonymi. Decyzja kierownictwa Programu 1 TVP niszczy to wszystko bezpowrotnie.
Z poważaniem
Wiktor Niedzicki
Tagi: TVP



27.01.2010, godz. 11. wysłałam protest do p. Romualda Orła nastepujacej tresci:
Romuald Orzeł
Prezes Zarządu TVP S.A.
ul. Woronicza 17
00-999 Warszawa
Szanowny Panie Prezesie,
Jako wiceprzewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Naukowych Naukowi.pl i autorka książek i kilkuset artykułów popularnonaukowych, jestem zaskoczona decyzją o zdjęciu z anteny programu “Laboratorium”. Startował, kiedy byłam w klasie maturalnej, i to między innymi ten program utwierdził mnie w przekonaniu, że nauka może być fascynująca. Moja rodzina, znajomi, a potem kolejne pokolenie – nasze dzieci – uczyliśmy się z niego jak działa świat i co nowego dzieje się w polskiej i światowej nauce. Redaktor Wiktor Niedzicki gwarantował nie tylko wysoką jakość merytoryczną, ale zarażał pasją.
To ostatni program popularnonaukowy, jaki był w telewizji. Ostatni mówiący o Nauce przez duże „N” prostymi, a nie prostackimi słowami! Nauce firmowanej przez wyższe uczelnie i autorytety, które w tym programie mówiły językiem zrozumiałym, fascynującym. Rozwijał, a nie schylał się do poziomu najliczniejszego widza. Na takie programy przeznaczany miał być abonament. Zdejmując taki program z anteny dał Pan dowód, że argumenty przeciwników abonamentu są nad wyraz słuszne. Na jakie programy przeznaczy Pan abonament? Co w zamian? Pierwszą zasadą, także w telewizji, powinno być lekarskie „po pierwsze – nie szkodzić!”.
Telewizja publiczna ma obowiązek informowania ludzi o postępach nauki i techniki. Braku jakiegokolwiek programu na ten temat nie da się usprawiedliwić. Stąd moje głębokie wzburzenie i protest. Proszę przywrócić „Laboratorium”, albo zaproponować jeszcze lepszy program akceptowany przez tak szerokie grono odbiorców, jakie z pasją oglądało „Laboratorium”.
z wyrazami szacunku
Marzenna Nowakowska
A ja następujący (w wersji elektronicznej – zaraz wysyłam wersję papierową, delikatnie poprawioną).
Szanowny Panie Prezesie,
jako wiceprzewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Naukowych i autor kilkuset artykułów popularnonaukowych jestem głęboko oburzony decyzją o zdjęciu z anteny programu “Laboratorium”. To ostatni program popularnonaukowy, jaki był w telewizji. Jeśli szukać oszczędności, to raczej w programach publicystycznych i politycznych, których mamy zdecydowany nadmiar. Uważam, że telewizja publiczna ma obowiązek informowania ludzi o postępach nauki i techniki. Braku jakiegokolwiek programu na ten temat nie da się usprawiedliwić w żaden sposób. Żaden.
Pozdrawiam
Wojciech Mikołuszko
Branżowe pismo Atest, a w nim Robert Kozela, też jest zaniepokojone:
http://www.atest.com.pl/informacje.php?class=new&id2=1264579858
Szanowny Panie Prezesie,
proszę jeszcze raz rozważyć tę decyzję. Naprawdę żal dobrego programu.
Sławomir Zagórski
Prezes Stowarzyszenia Naukowi.pl
Można też podpisac się do petycją w obronie “Laboratorium” na stronie Petycje.pl:
http://bit.ly/laboratorium
Zapisać się do grupy poparcia na Facebooku:
http://www.facebook.com/group.php?gid=304910176328&ref=nf
I na Blogu w serwisie Blox.pl:
http://laboratorium.blox.pl/html
Zachęcamy gorąco!