Model DNA nie musi być ani drogi, ani skomplikowany, żeby dobrze działał na lekcji czy w domu. W prosty sposób da się pokazać, jak wygląda podwójna helisa, jak łączą się pary zasad i gdzie przebiega „szkielet” cząsteczki. Kluczowe jest zaplanowanie czytelnego, stabilnego i kolorystycznie spójnego modelu, który wytrzyma wielokrotne oglądanie i obracanie w dłoniach. Poniżej opisano krok po kroku, jak z dostępnych materiałów zrobić model, który jasno pokazuje budowę DNA i nie rozsypie się po pierwszej prezentacji.
Materiały i narzędzia – co najlepiej się sprawdza
Do prostego modelu w skali „stołowej” wystarczą podstawowe materiały plastyczne. Warto trzymać się tanich i łatwo dostępnych elementów, tak by w razie potrzeby dało się szybko dorobić kolejne fragmenty lub poprawić błędy.
- Druciki kreatywne albo cienkie patyczki (np. do szaszłyków) – na szkielet nici DNA
- Plastelina, masa samoutwardzalna lub małe koraliki – na zasady azotowe i „cukry” w szkielecie
- Kolorowe kartki lub kolorowe taśmy – jeśli zamiast plasteliny będą użyte etykiety
- Podstawa – np. kawałek grubszej tektury, deseczka lub styropian, na której stanie model
- Wykałaczki lub krótkie odcinki drutu – na „mostki” między dwiema nićmi
- Nożyczki, taśma klejąca, ewentualnie klej na gorąco do wzmocnienia newralgicznych punktów
- Marker wodoodporny do opisania zasad: A, T, C, G
Jeśli model ma być przenoszony między salami, lepiej od razu zastosować trwalsze połączenia: łączenie patyczków z plasteliną warto wzmocnić odrobiną kleju, a podstawę dobrać dość ciężką, aby konstrukcja się nie wywracała.
Model z plasteliną jest idealny na jednorazowe zajęcia, natomiast masa samoutwardzalna albo koraliki na drucie pozwolą mieć trwałą pomoc dydaktyczną na kilka lat.
Planowanie modelu – skala, długość i kolory
Zanim powstanie pierwszy element, dobrze jest ustalić dwie rzeczy: jak długi ma być fragment DNA oraz jakim kodem kolorów będzie oznaczona każda z zasad. Jasny plan na początku ułatwia pracę i uniknięcie chaosu w połowie budowy.
Kolory zasad – czytelny kod zamiast przypadkowości
Najwygodniej przyjąć prosty, czterokolorowy system, który będzie powtarzalny we wszystkich kopiach modelu. Przykładowo:
– Adenina (A) – kolor czerwony
– Tymina (T) – kolor żółty
– Cytozyna (C) – kolor niebieski
– Guanina (G) – kolor zielony
Kolor może być nadany na różne sposoby: przez użycie plasteliny w danej barwie, owinięcie wykałaczki kolorową taśmą albo przyklejenie małego kolorowego kółka z papieru. Najważniejsze, by ten sam kolor zawsze oznaczał tę samą zasadę – wtedy nawet po kilku tygodniach łatwo będzie szybko odczytać, z czym ma się do czynienia.
Dobrym pomysłem jest przygotowanie krótkiej „legendy kolorów” na kartce i przyklejenie jej do podstawy modelu. Uczniowie od razu widzą, co co oznacza, bez dodatkowego tłumaczenia za każdym razem.
Wybór długości i podstawy modelu
Do typowej prezentacji wystarcza fragment o długości 8–12 par zasad. Taki kawałek jest już przestrzennie czytelny, a jednocześnie nie robi się zbyt wysoki i chybotliwy. Przy większych grupach można przygotować kilka krótszych modeli, zamiast jednego ogromnego, który trudno będzie obrócić i pokazać każdemu.
Podstawa powinna być na tyle szeroka, by zmieściły się obie nici z lekkim skrętem, najlepiej w kształcie prostokąta. Długość dna dobrze zaplanować tak, by po wstawieniu modelu zostało jeszcze 1–2 cm marginesu z każdej strony – ułatwia to chwytanie podstawy i ogranicza ryzyko zahaczenia o inne przedmioty.
Do wysokich modeli (powyżej 20 cm) przydaje się cięższa baza, np. cienka deseczka. Przy mniejszych konstrukcjach wystarcza podwójnie sklejona tektura lub grubszy styropian. W tekturę łatwiej wbija się patyczki, ale styropian trzyma je ciaśniej.
Budowanie „nici” DNA – szkielet fosforanowo-cukrowy
W uproszczonym modelu nie ma potrzeby rozdzielać cukrów i fosforanów na osobne elementy – wystarczy, że po bokach znajdą się powtarzalne „koraliki”, do których będą przyczepione zasady azotowe.
- Przyciąć dwa patyczki lub druciki na taką samą długość – będą to dwie nici DNA. Długość warto dobrać do liczby planowanych par zasad plus niewielki zapas na górze i dole.
- Z plasteliny uformować jednakowe kulki w neutralnym kolorze (np. biały albo szary). Będą to powtarzające się elementy „szkieletu”. Na 10 par zasad potrzeba po 10 kulek na każdą nić, czyli 20 kulek w sumie.
- Nadziać kulki na każdy patyczek w równych odstępach, zostawiając wolny fragment patyczka na dole i na górze (do umocowania w podstawie i ewentualnych opisów). Jeśli używane są druciki, kulki można dodatkowo lekko „zacisnąć”, dociskając je, aby nie przesuwały się zbyt łatwo.
- Sprawdzić, czy obie nici są mniej więcej symetryczne – kulki powinny być na podobnej wysokości. W razie potrzeby można je jeszcze delikatnie przesunąć.
Te boczne „koraliki” posłużą za miejsca, do których zostaną następnie przyczepione zasady azotowe, tworząc mostki między jedną a drugą nicią. Równe odstępy pomagają potem zachować rytmiczny skręt helisy i uniknąć zbyt ciasnego „zawijania”.
Równe odległości między kolejnymi „cukrami” od razu poprawiają wygląd modelu – nawet prosty materiał zaczyna przypominać schemat z podręcznika, a nie przypadkową konstrukcję plastyczną.
Dodawanie zasad – budowa par A–T i C–G
W tym kroku model zaczyna wyraźnie przypominać DNA: pojawiają się poprzeczne „stopnie drabinki”, czyli pary zasad. Dobrze jest od razu zachować prawidłowe parowanie: A zawsze z T, C zawsze z G.
Jak zachować prawidłowe parowanie i czytelność
Najprościej przygotować sobie najpierw komplet „par” na stole, a dopiero potem montować je na nici. Przykładowo: 4 pary A–T i 6 par C–G, każdą w odpowiednich kolorach. Wtedy od razu widać, czy gdzieś nie wkradła się pomyłka.
Do wykonania pojedynczej pary można użyć dwóch małych kulek plasteliny w ustalonych kolorach, połączonych wykałaczką lub krótkim odcinkiem drutu. Na kulkach dobrze jest markerem napisać litery: A, T, C albo G, żeby nawet przy słabszym oświetleniu nie było wątpliwości, co jest czym.
Jeśli model ma służyć do samodzielnej pracy uczniów, można celowo przygotować kilka „błędnych” par (np. A–G), odłożyć je na bok i wykorzystać później jako materiał do ćwiczeń: które pary są poprawne, a które trzeba „naprawić”. To prosty sposób, by z jednego modelu zrobić dodatkową aktywność na lekcji.
- Przygotować odpowiednią liczbę par: zawsze w zestawie A–T i C–G. Dobrze, gdy w modelu pojawiają się obie kombinacje, nie tylko jedna.
- Każdą parę nadziać na wykałaczkę lub krótki drucik, tak by odstęp między kulkami był stały – to potem zadecyduje o odległości między nićmi DNA.
- Gotowe „stopnie” kolejno mocować do kulek na jednej i drugiej nici. Kolejność zasad może być dowolna, ważne jest tylko prawidłowe łączenie A z T oraz C z G.
- Po zamocowaniu wszystkich par sprawdzić, czy odległość między nićmi jest podobna na całej długości. W razie potrzeby można delikatnie dogiąć wykałaczki lub druciki.
Na tym etapie powstaje płaska „drabinka”. Z punktu widzenia budowy DNA pojawia się już większość kluczowych informacji: dwie nici, zasady i ich parowanie. W kolejnych krokach drabinka zostanie przekształcona w spiralę – podwójną helisę.
Skręcanie w podwójną helisę i montaż na podstawie
Przekształcenie prostej drabinki w spiralę wymaga trochę cierpliwości, ale właśnie ten fragment najbardziej przemawia do wyobraźni. Dobrze wykonany skręt od razu pokazuje, że DNA nie jest płaskie, tylko trójwymiarowe.
- Chwycić model za górne końce obu nici i bardzo delikatnie zacząć je przeciwnie skręcać wokół wspólnej osi, obserwując, jak układają się pary zasad. Skręt powinien powstać na całej długości, a nie tylko w jednym miejscu.
- Kontrolować, czy odległości między sąsiednimi parami pozostają podobne. Zbyt mocny skręt w jednym fragmencie można złagodzić, lekko „rozkręcając” sąsiednie połączenia.
- Kiedy kształt helisy będzie satysfakcjonujący, dolne końce patyczków wbić w przygotowaną podstawę lub przykleić. Odległość między punktami mocowania powinna odpowiadać rozstawowi nici w najniższym fragmencie modelu, żeby nic nie było na siłę naciągnięte.
- Na koniec, jeśli podstawą jest deseczka lub gruby karton, można przy niej przykleić krótkie opisy: „nić 1”, „nić 2”, „pary zasad”, „szkielet cukrowo-fosforanowy”. Ułatwia to tłumaczenie poszczególnych elementów.
Stabilizacja i estetyczne wykończenie modelu
Po ustawieniu modelu na podstawie warto przyjrzeć się wszystkim połączeniom i w razie potrzeby je wzmocnić. Kluczowe miejsca to styki nici z podstawą oraz fragmenty, które będą najczęściej chwytane dłonią podczas prezentacji.
Do wzmocnień dobrze nadaje się niewielka ilość kleju na gorąco lub innego szybko schnącego kleju. Wystarczy kropka w miejscu, gdzie patyczek wychodzi z kulki plasteliny albo gdzie dotyka podstawy. Po wyschnięciu konstrukcja znacznie mniej się „buja” i lepiej znosi transport.
Jeśli w modelu użyto plasteliny, dobrym pomysłem jest lekkie wyrównanie powierzchni palcami lub plastikową łopatką. Gładkie, równe elementy lepiej przyjmują nadruk liter markerem, a całość wygląda bardziej profesjonalnie. Ewentualne nadmiary kleju można odciąć nożykiem po całkowitym wyschnięciu.
Na koniec można dodać proste strzałki pokazujące kierunek „od 5’ do 3’” na jednej z nici (nawet jeśli nie będzie to omawiane szczegółowo na danej lekcji). Taki drobny element ułatwia potem rozszerzenie tematu o replikację czy transkrypcję, bez potrzeby robienia nowego modelu.
Jak wykorzystać model DNA na lekcji lub w domu
Gotowy model nadaje się nie tylko do jednorazowego pokazania, ale też do różnych zadań i ćwiczeń. Można poprosić uczniów o wskazanie konkretnych elementów: szkieletu, zasad, par komplementarnych. Dobrze sprawdza się też proste zadanie: „Zaznacz w modelu wszystkie pary A–T” lub „Pokaż, gdzie wstawiono C–G”.
Jeśli przygotowane zostały dodatkowe, „błędne” pary, model może służyć jako baza do ćwiczenia naprawy mutacji: uczniowie wyszukują nieprawidłowe połączenia i wymieniają je na właściwe. W wersji domowej ten sam model może posłużyć jako pomoc do nauki przed sprawdzianem – wystarczy, że osoba ucząca się spróbuje własnymi słowami opisać każdy element i wytłumaczyć, dlaczego A nie może połączyć się z C. Dzięki temu proste rękodzieło zamienia się w konkretną, działającą pomoc naukową.
